Asset Publisher Asset Publisher

Świat grzybów ma również swoje krokusy

Pojawienie się krokusów to dla nas przede wszystkim zwiastun nadchodzącej wiosny. A czy królestwo grzybów może poszczycić się tak pięknym, barwnym gatunkiem zwiastującym rychłą wiosnę? Oczywiście, że tak! Takim grzybowym „krokusem” jest czarka. Jest to niewielki grzyb o bardzo charakterystycznym wyglądzie i niepowtarzalnej żywoczerwonej barwie owocników, praktycznie nie do pomylenia z innymi gatunkami.

Wiosna już za rogiem. Szczególnie ostatni ciepły weekend sprawił, że poczuliśmy w pełni przedwiośnie. Jest do doskonały moment, żeby pomyśleć o odbudowie swojej formy. Jak zawsze zachęcam do wiosennych spacerów po lesie, które można urozmaicić rozglądaniem się za grzybami. Chciałbym przybliżyć amatorom leśnych wędrówek grzyby, które już pojawiły się na Warmii i Mazurach. Co więcej, łatwo je rozpoznać. Dziś zaprezentuję Wam czarki.

Piszę w liczbie mnogiej celowo, gdyż w naszym regionie możemy mieć do czynienia z dwoma gatunkami: czarką austriacką (Sarcoscypha austriaca) lub czarką szkarłatną (Sarcoscypha coccinea). W Polsce można jeszcze znaleźć czarkę jurajską (Sarcoscypha jurana), ale ten gatunek pomijam, gdyż występuje on bliżej południowej granicy naszego kraju. Jednak dokładne oznaczenie powyższych gatunków od ręki w lesie jest niemożliwe.

Dlaczego gołym okiem nie da się rozpoznać, którą czarkę znaleźliśmy? Po czym rozróżnia się te gatunki?

Odpowiedź znajdziemy dopiero pod mikroskopem, gdyż różnic musimy szukać w kształcie zarodników oraz obecności lub nie – zarodników wtórnych (konidiów). Pomocną cechą rozpoznawczą może też być ułożenie włosków na zewnętrznej powierzchni miseczki. Dociekliwych, chcących jeszcze bardziej zgłębić temat, odsyłam do materiałów naukowych. Polscy mykolodzy od lat oznaczają przesłane do badań czarkowe eksykaty. Z przeprowadzonych badań wynika, że większość znalezisk to czarki austriackie, a tylko nieliczne są czarkami szkarłatnymi.

Eksykat (zielnik grzybowy) - odpowiednio zasuszone grzyby służące do prawidłowego oznaczania gatunku oraz udokumentowania znaleziska.

Gdzie zatem szukać czarek?

Z moich obserwacji wynika, że czarki najlepiej czują się na zboczach wąwozów oraz w wilgotnych miejscach na brzegach leśnych strumieni i potoków. Najliczniej pojawiają się właśnie teraz, gdy ziemia przesiąknięta jest wilgocią z topniejącego śniegu. Dodam, że nie wyrastają one prosto z ziemi. Rozgrzebując delikatnie ziemię wokół zawsze znajdziecie jakiś kawałek drewna w różnym stopniu rozkładu, z którego wyrastają owocniki tego pięknego grzyba.

W większości atlasów czarki opisywane są jako grzyby niejadalne. Nie mogę się z tym zgodzić.

Mają lekki, słabo wyczuwalny grzybowy zapach. Sam smak może nie należy do wybitnych, ale warto z czystej ciekawości spróbować jak smakują. Spożywane na surowo przypominają smakiem rzodkiewkę. Z tych względów używana są głównie jako dodatek do kanapek. Świetnie sprawdzą się również jako ozdoba wiosennych sałatek.

W marcu ruszam znowu do lasu. Może uda się zlokalizować kolejne stanowiska czarek, czego sobie i Wam życzę.